Autorzy

Trwa wczytywanie

Tadeusz Kantor

malarz, scenograf, reżyser, twórca happeningów, współzałożyciel, a potem samodzielny lider teatru Cricot 2, jeden z największych artystów teatru XX w.

Był synem nauczyciela Mariana Kantora i Heleny z Bergerów. Ojciec walczył w czasie I wojny światowej w polskich formacjach wojskowych, a po odzyskaniu niepodległości osiedlił się na Śląsku, porzucając rodzinę. Tadeusz rozpoczął naukę w Wielopolu, po czym uczęszczał do gimnazjum w Tarnowie, a po maturze, w 1934 roku podjął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie do jego profesorów należeli m.in. Władysław Jarocki i Karol Frycz. Dyplom uzyskał już po wybuchu II wojny światowej, w grudniu 1939. W czasie studiów zadebiutował jako twórca teatralny, wystawiając z kolegami Śmierć Tintagilesa Maeterlincka (1937).

Konspiracyjny Teatr Niezależny

Próba „Balladyny” Juliusza Słowackiego w krakowskim tajnym Teatrze Niezależnym Młodych Plastyków (1943). Od lewej: Tadeusz Kantor (reżyser), Ewa Siedlecka jako Matka i Maria Proszkowska-Krasicka jako Balladyna. Fot. Witold Witaliński. Ze zbiorów BN.

Podczas okupacji, którą przeżył w Krakowie, kontynuował prace teatralne: jego konspiracyjny Teatr Niezależny grał w prywatnych mieszkaniach oryginalne, awangardowe inscenizacje Balladyny Juliusza Słowackiego (1943) i Powrotu Odysa Stanisława Wyspiańskiego (1944); stały się one podstawą do sformułowanej później i pielęgnowanej przez całe życie jednej z głównych idei twórczości Kantora: idei realności najniższej rangi.

Wystawa Sztuki Nowoczesnej

Po zakończeniu wojny artysta zajął się głównie malarstwem, ale rozpoczął też współpracę z różnymi teatrami jako scenograf; w 1947 wyjechał na półroczne stypendium do Paryża, a po powrocie w krakowskim Pałacu Sztuki współorganizował głośną Wystawę Sztuki Nowoczesnej, pierwszą tego rodzaju w Polsce. W okresie socrealizmu przestał wystawiać swoje obrazy, zajmując się głównie scenografią (łącznie 25 projektów). Wraz z nadejściem „odwilży” jako jeden z pierwszych artystów ogłosił, że „abstrakcja umarła – niech żyje abstrakcja” (zob. „Życie Literackie” 1957, nr 50).

Tadeusz Kantor „Kompozycja (40 fig)”, olej, płótno, 1959. Ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie.

Jesienią 1955 wspólnie z grupą krakowskich artystów (m.in. Maria Jarema, Kazimierz Mikulski) założył teatr Cricot 2, który stał się z czasem główną domeną jego aktywności artystycznej.

Cricot 2

Pierwszą realizacją w tym teatrze była Mątwa (1956) według Stanisława Ignacego Witkiewicza – ten właśnie autor przez prawie dwadzieścia lat będzie towarzyszył Kantorowi w poszukiwaniach nowego języka teatralnego. Następne przedstawienia odzwierciedlały kolejne etapy tych poszukiwań, nazywane przez Kantora osobnymi formułami i dookreślane w odautorskich manifestach. I tak spektakl W małym dworku (1961) miał wyrażać ideę „teatru informel”, czyli teatru automatycznego, mechanicznego, poddającego się przypadkowi; Wariat i zakonnica (1963) – to „teatr zerowy”, z akcją sprowadzoną do zera, gdzie aktorzy zostali przytłoczeni wielką Maszyną Aneantyzacyjną, czyli Unicestwienia; Kurka wodna (1967) – to „teatr happeningowy”, ostatecznie sprzeciwiający się iluzji, w którym uczestnicy znajdowali się „gdzieś na pograniczu spontanicznej zabawy teatralnej i rzeczywistości Witkacowskiej”; wreszcie Nadobnisie i koczkodany (1973) – to „teatr niemożliwy”, sprowadzony do poziomu szatni, czyli miejsca najniższej rangi, gdzie uprzedmiotowieni aktorzy stawali się bio-obiektami, a widzowie bezwolnymi współuczestnikami gry.

Cały czas Kantor był też aktywny na innych obszarach sztuki: malował, tworzył ambalaże (z franc. emballage – opakowanie), dużo wystawiał w kraju i zagranicą, realizował pierwsze w Polsce happeningi – najsłynniejszy z nich to Koncert morski (utożsamiany często z Panoramicznym happeningiem morskim, którego był tylko fragmentem), kiedy to stojący na podeście artysta we fraku, odwrócony tyłem do plaży, dyrygował symfonią morskich fal (Osieki, k. Łazów, 1967).

Przełomowym momentem w dziejach zespołu Cricot 2 stała się premiera Umarłej klasy (15 listopada 1975) – seansu dramatycznego, będącego realizacją Kantorowskiej idei Teatru Śmierci. Spektakl grany był na całym świecie, w ciągu 11 lat łącznie ponad 1500 razy, przynosząc jego autorowi międzynarodowe uznanie i wielką sławę.

Przekonanie, że „życie można wyrazić w sztuce jedynie przez brak życia, przez odwołanie się do śmierci”, wyrażały także następne przedstawienia, przygotowywane według autorskich scenariuszy, zwanych przez Kantora partyturami: Wielopole, Wielopole (prem. 23 czerwca 1980 we Florencji), Niech sczezną artyści (prem. 2 czerwca 1985 w Norymberdze), Nigdy tu już nie powrócę (prem. 23 kwietnia 1988 w Mediolanie) oraz Dziś są moje urodziny (prem. 10 stycznia 1991 w Tuluzie, ukończona samodzielnie przez aktorów w miesiąc po nagłej śmierci Kantora 8 grudnia 1990, podczas ostatniej fazy prób). Ponadto tworzył tak zwane Cricotages – krótkie przedstawienia prezentowane zaledwie kilkakrotnie jako pokazy prac warsztatowych i uzupełniające główny nurt twórczości teatralnej (np. Gdzież są niegdysiejsze śniegi, 1979; Maszyna miłości i śmierci, 1987; Cicha noc, 1990 – ostatnie ukończone dzieło sceniczne Kantora).

Śmierć, przemijanie, pamięć

Wspólnym motywem tych spektakli była śmierć, przemijanie, pamięć – zarówno jednostkowe, jak i historyczne – osadzone w „realności najniższej rangi”, otoczone „przedmiotami biednymi”, rekonstruowane na scenie za pomocą najróżniejszych kulturowych znaków przeszłości i ożywiane przez postacie, reprezentujące naszych bliższych i dalszych zmarłych. „Teatr – pisał Kantor w 1980 roku – jest miejscem odsłaniającym, jak jakieś tajne rzeczne brody, ślady «przejścia» z «tamtej strony» do naszego życia. Przed oczyma widzów staje AKTOR, przyjmując kondycję UMARŁEGO. Spektakl, zbliżony w swym charakterze do obrzędu i ceremonii, staje się operacją wstrząsu. Nazywam go chętnie metafizycznym”. Ta podstawowa idea była nie tylko pogłębiana, ale tez stopniowo modyfikowana, co zaowocowało w roku 1987 zmianą nazwy na Teatr Miłości i Śmierci.

Tadeusz Kantor nie stworzył żadnej metody, żadnego systemu czy możliwego do naśladowania modelu teatru, ale wypracował własny, specyficzny i niepowtarzalny język teatralny; był konsekwentnym nowatorem: zarówno w dziedzinie pracy z aktorem, jak i w komponowaniu przestrzeni scenicznej, posługiwaniu się rekwizytem, tekstem, muzyką. Zawsze obecny fizycznie na scenie – razem ze swoimi aktorami – osobiście wprawiał w ruch maszynerię każdego spektaklu, kreował odmienną rzeczywistość sztuki, stał na granicy dwóch światów, życia i sztuki. W ostatnich dwóch spektaklach, autobiograficznych i intymnych, stał się też główną postacią swojego teatru. „Był sam własnym i z niczym nie dającym się porównać teatrem” – napisał po jego śmierci Jan Kott.

Kantor, jak na prawdziwego awangardzistę przystało, opatrywał wszystkie swoje prace licznymi manifestami i autokomentarzami – w latach 2004-2005 zostały one zebrane i wydane w trzech tomach Pism pod redakcją Krzysztofa Pleśniarowicza.

Wojciech Dudzik

Serial dokumentalny 250 lat teatru publicznego

 

 Odcinek 21. Tadeusz Kantor tworzy „Umarłą klasę”. 
Z Maciejem Nowakiem o twórczości Tadeusza Kantora rozmawiają:
Małgorzata Dziewulska, Natalia Zarzecka, Paweł Passini i Andrzej Wajda.

Mówiona encyklopedia teatru polskiego

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji