Artykuły

Melancholia błazna

- Czasami spektakle są dla mnie jak terapia. Ja nie muszę przecież być dokładnie Saszką, nie jestem Hamletem i nie byłem dokładnie Płatonowem, ale jakieś podobne cechy charakteru odnajduję w każdej z tych postaci. Szukam wspólnego mianownika ze sobą i z postacią. Bo tylko wtedy czuję, że to, co robię, jest szczere - mówi BORYS SZYC, aktor Teatru Współczesnego w Warszawie.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji