Artykuły

Chaplinada

Śmieszność, która pięknieje. Jaki to stary i dobry patent w sztuce widowiskowej! W tej, gdzie po staremu chodzi o opowieść, o ludzkie portrety, o uśmiech aprobaty i chwilę pomyślunku po stronie widowni. Kto zadekretował, że to gorszy, mniej ambitny cel? - pisze Jacek Sieradzki na marginesie recenzji "Dwunastu stacji" w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji